Wielcy dbają o nasze samopoczucie

Postanowiłem znaleźć dziś wspólny mianownik dla dwóch największych sukcesów polskiej piłki w roku 2010. Chodzi mi oczywiście o wygrane Lecha z MCity i Polski z WKS. Oczywistą oczywistością, która natarczywie atakuje nasz umysł w pierwszej kolejności jest Stadion Miejski w Poznaniu. Pokonawszy tę myśl poszedłem głębiej w las i mam. Znalazłem.

Wychodzi na to, że wielcy światowego futbolu wcale nie mają nas w przysłowiowych czterech literach. Wręcz przeciwnie. Chcą, żeby w przededniu Euro, polski kibic poczuł się jak pełnoprawny członek europejskiej rodziny futbolowej. Oto do Poznania przyjeżdżały ostatnio ekipy wielkie, wspaniałe. Obie wyjechały z serca Wielkopolski na tarczy. Każdorazowo wielki tryumf polskiej piłki obserwował rozentuzjazmowany tłum widzów. W szale radości umknął nam gdzieś jeden mały szczególik. Zarówno Citizens jak i ,,słonie” nie przywiozły do Polski swoich największych gwiazd – Carlosa Teveza oraz Didiera Drogby. Oczywiście piłka nożna to gra zespołowa, a pojedynczy zawodnicy rzadko kiedy rozstrzygają o losach pojedynków. Wspomnieni wyżej gracze są jednakże specyficzni. Nawet na tle swoich wspaniałych kolegów są tymi, którzy czynią różnicę, to tacy ,,plejmejkerzy” w amerykańskim tego słowa znaczeniu. Absencje tych piłkarzy przypominają mi o jednej rzeczy: my chcemy, pragniemy poczuć się wielkimi, oni wielcy są i ciężko im zmobilizować się na grę z nami. Nie szukam dziury w całym, broń Boże, przeciwnie, cieszę się z tych osiągnięć jak każdy, a może nawet bardziej. W całej tej euforii weźmy jednak pod uwagę gdzie jesteśmy i jak wiele brakuje nam do czołówki. Póki co cieszmy się i podziękujmy Didierowi Drogbie za to, że możemy teraz z umiarkowanym optymizmem przetrwać zimę. Dzięki temu, że napastnik Chelsea nie zechciał w środowy wieczór bawić się w berka z duetem Jodłowiec&Wojtkowiak 40mln ludzi czuje się dziś zdecydowanie lepiej, a selekcjoner chwilowo (mam cichą nadzieję że na stałe) może bez obaw spojrzeć w obiektyw i udzielać wywiadów pomeczowych.


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk

29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć „coś” ciekawego w każdej dyscyplinie sportu.
Obserwuj mnie na Twitterze

http://www.pubsport.pl/