Williams zmiotła z kortu Szarapową

Serena Williams mistrzynią olimpijską ! Pewnie pokonała Marię Szarapową 6:0, 6:1. Rosjanka musiała obejść się smakiem złotego medalu, bo ten został zarezerwowany dla wspaniałej Amerykanki. Mecz nie należał do specjalnie ciekawych, trwał też bardzo krótko.

Pierwszy set był szalenie jednostronny, używając terminologi piłkarskiej: do jednej bramki. Szarapowa nie miała nic do powiedzenia, Williams grała jak natchniona, a Rosjanka popełniała także własne błędy, a podwójne błędy serwisowe zdarzały się w całkiem ważnych momentach. Jednak 6:0 oddawało to, co działo się na Korcie Centralnym.

W drugim secie nawiązało się  „jako taka” walka. Maria wygrała gema na 3:1 przy swoim serwisie, a następnie ambitnie walczyła i przegrała, choć mogła usiąść na ławce z podniesioną głową. Ale później Amerykanka nie pozwoliła sobie na stratę gema i wygrała bezapelacyjnie 6:1.

Serena Williams w takiej formie pokonałaby siostry Radwańskie w  deblu w pojedynkę.

PS NAjwięcej gemów w turnieju olimpijskim wyrwała Serenie… Ula Radwańska, bo aż 5.


pubsport.pl
Bartosz Śliwicki
Uczeń gimnazjum, mieszkaniec Sompolna, fanatyk sportu. Lubi futbol w najwyższym wydaniu, ale nie gardzi biegami i skokami w zimę. Często ślęczy nad tenisem, namiętnie śledzi poczynania Radwańskiej i Janowicza. Pseudo-erudyta, nieokrzesany humanista, ministrant, ironista, leń i naczelny krytyk wszystkiego. Gustujący w refleksyjnych filmach oraz Depeche Mode. Żarliwy entuzjasta reportaży i Jerzego Pilcha.