Wojciech Skupień: jest potencjał, będą wyniki

To mogą być niesamowite dni dla polskich skoków – uważa Wojciech Skupień, były reprezentant Polski w skokach narciarskich. Jak sam jednak przyznaje, konkursy na Malince i Wielkiej Krokwi obejrzy tylko w telewizji, bo nie dostał od organizatorów żadnego zaproszenia.

Na ten weekend czekali wszyscy fani skoków narciarskich w naszym kraju. Po okresie zniżki formy u reprezentantów Polski znowu będziemy mieć powody do radości?

Taką właśnie mam nadzieję. Liczę, że chłopaki wykorzystają atut w postaci znajomości skoczni i niesamowitego dopingu rodzimej publiczności.

Do rywalizacji zgłoszonych zostało dwunastu Polaków. Ilu z nich powinno zdobyć punkty, abyśmy mogli uznać ich występ za udany?

Uważam, że jeśli zapunktuje nasza podstawowa szóstka i jeszcze ktoś z młodszych zawodników, wówczas będziemy mogli mówić o dobrym wyniku.

Jak wynika z notowań firmy bukmacherskiej Fortuna faworytem najbliższych zmagań jest Kamil Stoch. Obroniona w Bad Mitterndorf żółta koszulka lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Świata poniesie go dodatkowo przed swoimi kibicami?

Nie da się ukryć, że Kamil jest głównym kandydatem do wygranych, a już co najmniej do miejsc na podium. Punkty zdobyte w Polsce mogą okazać się bardzo ważne w kontekście późniejszej rywalizacji o Kryształową Kulę. Jego najgroźniejszym rywalem będzie Gregor Schlierenzauer, który znowu zaczął skakać bardzo daleko.

Jednym z pana rywali na skoczni był Noriaki Kasai, który w tym sezonie przeżywa kolejną  młodość. Mimo prawie 42 lat, Japończyk nie wygląda jakby zamierzał kończyć karierę. Jest pan zaskoczony jego sportową długowiecznością?

Nie spodziewałem się, że będzie skakał tak długo i to z takim skutkiem. Należą mu się wielkie brawa za to, co robi. Chciałbym, aby powalczył o medale na igrzyskach w Soczi – to byłoby piękne ukoronowanie jego wyjątkowej kariery. Chociaż patrząc na niego, rzeczywiście wcale nie sprawia wrażenia jakby zaraz miał powiedzieć: „stop”.

Skoro już mowa o Soczi. Podopieczni Łukasza Kruczka wrócą do domu z olimpijskimi medalami?

Oby. Teraz był taki trochę dołek formy, ale na igrzyska powinno być już wszystko w porządku. Najlepiej prezentują się Austriacy. Oprócz nich, trzeba się będzie liczyć z Niemcami i Norwegami. Nie skreślałbym również Słoweńców. Indywidualnie nie ma zdecydowanego faworyta. Każdy zawodnik z czołowej dziesiątki może sięgnąć po medal. Wszystko będzie zależało od warunków panujących na skoczni.

A patrząc na to, co w ostatnich tygodniach działo się za oknem, miał pan momenty zawahania, czy zawody w Wiśle i Zakopanem w ogóle się odbędą?

Oj, były. Chyba wszystkich pogoda trzymała długo w niepewności, bo takiej aury na przełomie roku to już dawno nie mieliśmy. Ale najważniejsze, że mimo trudności udało się przygotować oba obiekty.

Po zakończeniu kariery zawodniczej udziela się pan jako sędzia w zawodach krajowych – zarówno seniorskich, jak i młodzieżowych. Potwierdza pan opinię, że boom na skoki narciarskie w Polsce nie słabnie?

W żadnym wypadku. Potencjał jest naprawdę duży. Turnieje z cyklu Lotos Cup cały czas biją rekordy frekwencji i sądzę, że możemy być spokojni o siłę naszej kadry w perspektywie kolejnych kilku lat. Pośród tych wszystkich młodych z pewnością trafią następne „perełki”.

Skoki narciarskie uprawia również pana syn. Jak mu idzie?

Odpukać, nieźle. Myślę, że coś z niego będzie. Ale wbrew pozorom nie ma zbyt wielu okazji, żeby mógł potrenować pod moim okiem. Chodzi do szkoły sportowej w Szczyrku i tak naprawdę tylko podczas ferii oraz wakacji mam możliwość przekazania mu na spokoju uwag odnośnie jego skoków.  Na razie jego najmocniejszą stroną wydaje się być dobre odbicie.

W przeciwieństwie do pozostałych kolegów z kadry, cicho o panu w ostatnim czasie. Nie ciągnie pana do bycia trenerem?

No jakoś nie. Może dlatego, że mam stabilną pracę, wystarcza mi samo sędziowanie. Jestem pracownikiem cywilnym w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a do tego jeszcze w Poroninie prowadzę pensjonat „Willa u Skoczka”. Gości mamy niezależnie od pory roku, więc naprawdę nie mogę narzekać.

źródło: inf. prasowa Arskom Group


pubsport.pl
Pubsport.pl
Pubsport.pl - wiadomości sportowe i publicystyka. Zapowiedzi i podsumowania meczów piłki nożnej, tenisa, sportów zespołowych oraz zimowych. Relacje na żywo! Wpadnij pogadać o sporcie!
http://www.pubsport.pl/