Wraca Liga Mistrzów

To już dziś. Do gry wraca Liga Mistrzów. Rozpoczyna się faza pucharowa. Dziś i jutro odbędą się cztery mecze 1/8 finału. Na pierwszy ogień idą mecze rozgrywane w Paryżu i we Lwowie. Dzień później rozgrywki zawitają do Gelsenkirchen i Bazylei.

W Parku Książąt PSG powalczy z londyńską Chelsea. Faworytem jest raczej drużyna prowadzona przez Jose Mourinho. Już przed rokiem los skojarzył oba te zespoły. Tyle tylko, że było to na etapie ćwierćfinału. Wówczas nieznacznie lepsi okazali się piłkarze z Anglii. Jednak o ich awansie zadecydowała bramka zdobyta na wyjeździe, gdyż w dwumeczu padł remis 3:3. Teraz paryżanie słabo spisują się w lidze. Ostatnio w samej końcówce w ciągu kilku minut zaprzepaścili dwubramkową przewagę w spotkaniu z Caen i tylko zremisowali. W tabeli ligi francuskiej stołeczna ekipa zajmuje dopiero trzecie miejsce. Chelsea prowadzi w rozgrywkach o mistrzostwo Anglii, choć  przed kilkoma dniami męczyła się z Evertonem.

Ciekawie może być także w rywalizacji Szachtara z Bayernem. Ze względu na sytuację polityczną na Ukrainie Szachtar nie rozgrywa meczów w Doniecku, więc podopieczni Mircei Lucescu nie będą mieli możliwości skorzystania z atutu własnego boiska.  Kolejnym faktem przemawiającym na niekorzyść mistrzów Ukrainy jest to, że obecnie nie gra liga ukraińska, więc gracze z Doniecka nie są w rytmie meczowym. Ale nie tylko dlatego faworytem będzie Bayern. Piłkarze z Monachium na pewno są uskrzydleni wysokim zwycięstwem z  HSV, bowiem pokonali w ostatniej kolejce Bundesligi zespół z Hamburga aż 8:0. Liczymy w końcu na dobry występ Roberta Lewandowskiego, bo mimo że w ostatnim meczu Polak zdobył bramkę, jego forma jest daleka od tej, którą prezentował w barwach Borussi Dortmund.

W środę dwa kolejne mecze. W Gelsenkirchen Schalke podejmie Real. Zdecydowanym faworytem dwumeczu jest drużyna z Madrytu. W ubiegłym sezonie na tym samym etapie rozgrywek te zespoły również spotkały ze sobą. Real rozbił wtedy rywali w dwumeczu aż 9:2. ?Królewscy? chyba już pozbierali się po derbowym blamażu  z Atletico (0:4) i wygrali ostatnie ligowe starcie z Deportivo La Coruna 2:0. Piłkarze z Zagłębia Ruhry przegrali jedną bramką we Frankfurcie, zaś wcześniej niespodziewanie ograli Borussię M?Gladbach. Jednak bez względu na wyniki w lidze, każdy inny wynik niż zwycięstwo madrytczyków będzie niespodzianką.

Tego samego dnia dojdzie także do potyczki Bazylei z FC Porto. O ile faworytem całego dwumeczu jest klub z Portugalii, o tyle u siebie Szwajcarzy jak najbardziej mogą powalczyć o zwycięstwo. W fazie grupowej wygrali na własnym stadionie z Liverpoolem oraz z Ludogortsem. Stawiali także opór Realowi Madryt i sprawili wielkie problemy ?Królewskim?. Jednak FC Porto pewnie wygrało swoją grupę, więc ewentualny awans FC Basel należałoby uznać za niespodziankę.


pubsport.pl