Mecz prawdy Chelsea i Juve – zapowiedź wtorku w LM

We wtorek i środę zostaną rozegrane mecze 5. kolejki elitarnej Ligi Mistrzów UEFA. Zapraszamy na mini-zapowiedzi wtorkowych gier.

Spartak Moskwa – FC Barcelona

Spotkanie rozpocznie się o 18:00 czasu środkowoeuropejskiego, co jest już normą w przypadku meczów odbywających się w Moskwie. Niespodziewanie grupa G zrobiła się bardzo wyrównaną i szanse awansu zachowały jeszcze wszystkie grające w niej zespoły. Oczywiście Barcelona, mimo porażki z Celticiem, jest tego najbliżej. Katalończycy uczestnikami 1/8 finału mogą stać się już dziś – w przypadku wygranej w Moskwie będą tego pewni, w razie remisu, konieczny będzie jeszcze przynajmniej punkt zdobyty przez Celtic w meczu z Benfiką.

Spartak, jeżeli nie chce, by był to jego ostatni w tym sezonie domowy mecz w pucharach, nie powinien dziś przegrać. Mając w pamięci, to jak dzielnie podopieczni Unaia Emerego radzili sobie na Camp Nou (ostatecznie przegrali 2:3), możemy spodziewać się dużych emocji na Łużnikach.

W weekend Spartak zremisował 1:1 Wołgą Niżnyj Nowogród, Barcelona ograła natomiast Real Saragossa 3:1.

Tito Vilanovę cieszy na pewno fakt powrotu do gry Carlesa Puyola. Obrońca był wyłączony z gry od 15 września (mecz z Benfiką). Z powodu kłopotów ze stopą  w meczu nie zawodnik gracz Spartaka Aiden McGeady.

Benfica Lizbona – Celtic Glasgow

Celtic w meczu z Barceloną zaprezentował perfekcyjny antyfutbol. Według niektórych danych Szkoci posiadali wówczas piłkę przez.. .11 procent czasu gry. Trudno w to uwierzyć, że mając piłkę przy nodze przez około 5-6 minut (bo pewnie tyle zostało po odliczeniu przerw na auty, rzuty rożne, wolne itd.) można strzelić Barcy 2 gole i wygrać z nią mecz. Ale to się stało na prawdę i Celtic, skazywany na ostatnie miejsce w grupie rozdaje teraz karty. Każda wygrana w Lizbonie zapewnia ekipie z Glasgow awans do 1/8 finału. Remis też nie będzie dla nich zły – przed ostatnią kolejką na pewno pozostawi ich na drugim miejscu.

Wobec sensacyjnie dobrej postawy drużyny Neila Lennona Benfica kategorycznie potrzebuje wygrać to spotkanie, a potem poszukać punktów na Camp Nou.

W pierwszym meczu tych zespołów zanotowano bezbramkowy remis. W ten weekend podopieczni Jorge Jesusa wygrali 2:0 z Moreirense, Szkoci w takim samym stosunku rozprawili się z Aberdeen.

Na pewno nie zagra kontuzjowany pomocnik lizbońskich orłów – Pablo Aimar.

Bate Borysów – OSC Lille

Bate swoją piękną przygodę z tegoroczną Ligą Mistrzów zaczęło od wygranej z Lille. Od tamtego czasu zdołało jeszcze wygrać z Bayernem i dzięki temu wyprzedza francuskiego autsajdera o 6 punktów. Jeżeli dziś nie przegra trzema golami, to zapewni sobie miejsce przynajmniej w Lidze Europy. Stawka jest jednak dużo większa – ewentualne trzy punkty, ustawią Białorusinów w pozycji pozwalającej marzyć o wyjściu z grupy. O wszystkim zdecydowała by wyprawa do Bawarii w szóstej kolejce.

Bate w weenend zremisowało 1:1 ze Slavią Mozyr i jest pewne kolejnego mistrzostwa kraju. Lille przegrało natomiast z Lorient. Wydaje się, że Francuzi pogodzili się już  z rolą „czerwonej latarni” tej edycji LM, do Mińska przyjeżdżają w eksperymentalnym składzie – bez czterech kontuzjowanych graczy oraz Debuchy’ego i Balmonta, którzy dostali wolne na ten pojedynek.

Spotkanie w Mińsku rozpocznie się o 18:00.

Valencia CF – Bayern Monachium

Spotkanie nie szczycie grupy F. Jak w amerykańskich wyborach – zwycięzca bierze wszystko, czytaj – jest pewny udziału w 1/8. Remis sprawi jednak (w przypadku wygranej Bate z Lille), że obaj potentaci będą musieli trudzić się jeszcze w ostatniej kolejce. Maurico Pellegrino liczy, że sobotnia wygrana z Espanyolem (2:1) podbudowała zespół psychicznie i Valencii uda się zadowolić wymagającą publiczność na Mestalla dobrym występem. Bayern w sobotę niespodziewanie stracił punkty w Norymberdze (1:1), ale wciąż pewnie lideruje w Bundeslidze.

Wśród gospodarzy jest kilka absencji – Gago, Piatti, Mathieu i Jao Pereira obejrzą mecz z trybun. Jupp Heynckes prawdopodobnie będzie mógł liczyć na występ Franka Ribery’ego oraz powracającego po operacji kostki Mario Gomeza.

Ciekawe czy Alaba będzie stąpał twardo po ziemi, czy może znów odleci 🙂

Nordsjaelland – Szachtar Donieck

Szachtar jedzie do Danii jako zdecydowany faworyt. To ważny mecz dla Ukraińców, gdyż wygrana może zapewnić im wyjście z grupy przed ostatnim meczem z Juventusem. Nordsjaelland gra już tylko o honor. Przygoda z LM w przypadku tej ekipy zakończy się po sześciu występach.

Szachtar pojechał na ten mecz bez Czigrynskiego i w kiepskich nastrojach po weekendowej porażce 0:2 z Arsenałem Kijów. Było to zakończenie niesamowitej serii drużyny z Doniecka, która wygrała 24 spotkania z rzędu.

Duńczycy w piątek wygrali z Aarhus 2:0.

Juventus Turyn – Chelsea FC

Mecz prawdy dla faworytów grupy E. Niespodziewanie Szachtar Donieck siłą wdarł się do walki o awans i teraz Juve i Chelsea mają realne problemy. Byłyby one jeszcze większe gdyby nie zwycięski gol londyńczyków w doliczonym czasie gry ostatniego starcia z ekipą z Doniecka.

Sytuacja jest jasna – trzeba założyć, że Szachtar wygra w Danii, a wówczas wygrana Chelsea kończy rywalizację w tej grupie  i eliminuje Juventus. Jeżeli wygraliby gospodarze, obrońcy trofeum sprzed roku staną nad krawędzią. Remis sprawi, że rozstrzygnięcie zostanie odroczone do ostatniej kolejki, ale w zdecydowanie lepszej sytuacji pozostawi londyńczyków.

Obie drużyny nie prezentują się ostatnio najlepiej – Chelsea przegrała w sobotę z West Bromwich Albion 1:2. Nie pomógł nawet napastnich Cech:

1353171219104 Gif: Petr Cech tries to score an equaliser for Chelsea v West Brom

Juventus stracił punkty przed własną publicznością drugi raz z rzędu, tym razem remisując bezbramkowo z Lazio.

Pierwszy mecz tych drużyn zakończył się remisem 2:2, piękne gole zdobywał Oscar, ale…


źródło: goal.com

Galatasaray – Manchester United

Czerwone Diabły, mimo problemów i traconych goli, prowadzą w grupie z kompletem punktów. Pierwsze miejsce mają już w kieszeni i mogą spokojnie dograć do końca, eksperymentując ze składem. Do Stambułu udali się bez największych gwiazd, m.in. van Persiego i Rooneya. Galatasaray ma 4 punkty i jest na drugim miejscu, tyle że tuż za plecami ma Cluj i Bragę. Te 3 drużyny do końca walczyć będą o awans do 1/8. Turecki zespół ma dziś szansę zdobyć szalenie ważne punkty.

W weekend obie drużyny poniosły porażki ligowe, United z Norwich 0:1, a Galta z Karabuksporem 1:3.

CFR Cluj – Sporting Braga

Mało medialny, ale cholernie ważny mecz w Klużu. Rumunii mają 4 punkty, Portugalczycy o jeden mniej. Drugie miejsce w grupie jest w ich zasięgu, ale zależy m.in. od powodzenia we wtorkowym starciu. Na ten moment ciężko cokolwiek przewidzieć – trzy zespoły (Cluj, Braga i Galatasaray) prezentują zbliżony poziom i mają podobny dorobek punktowy.

W Bradze lepsi okazali się gracze CFR, ale od tamtego czasu nie punktowali już tak dobrze. Sporting ma za sobą dwa niezłe, choć przegrane mecze z Manchesterem United. To gospodarze będą zapewne odważniej atakować – ich w ostatniej kolejce czeka wyjazd na Old Trafford.


pubsport.pl
Pubsport.pl
Pubsport.pl - wiadomości sportowe i publicystyka. Zapowiedzi i podsumowania meczów piłki nożnej, tenisa, sportów zespołowych oraz zimowych. Relacje na żywo! Wpadnij pogadać o sporcie!
http://www.pubsport.pl/