Wybudowałem Orlik…

Witam po bardzo dłuuuuugiej przerwie. Pamiętacie zapewne doniesienia o tym, że Zdzisław Kręcina będzie otrzymywał wynagrodzenie z tytułu funkcji Sekretarza PZPN do końca bieżącego roku, chociaż nie piastuje jej już od grudnia 2011. Wówczas nieco populistycznie zagaiłem, że za tą kasę na odchodne można by wybudować pół Orlika. Minęło trochę ponad dwa miesiące, a my wiemy, kto odbierze równowartość drugiej połówki…

Rafałowi Kaplerowi, byłemu już prezesowi Narodowego Centrum Sportu, dobrego samopoczucia nigdy nie brakowało. Nawet najbardziej kompromitujące zdarzenia ze Stadionem Narodowym w roli głównej, potrafił obrócić słownymi wygibasami w pozytyw. Już po dymisji Pana Prezesa zacząłem się zastanawiać, czy jego ulubioną piosenką nie jest przypadkiem „Jest super” zespołu T.Love, a w szczególności refren: „Jest super, jest super, więc o co Ci chodzi”. I tak sobie pomyślałem, słuchając jeszcze raz jego wypowiedzi z ostatnich miesięcy: „Cholera, po co on się tak produkuje? Nie szkoda mu zdrowia? Przecież przywołując wyżej cytowany fragment utworu Muńka Staszczyka, oszczędziłby struny głosowe, zachowując w 100% myśl przewodnią swoich medialnych przekazów…”.

I w sumie na tym zakończyłbym pastwienie się nad prezesem Kaplerem, gdyby nie jego wynurzenia odnośnie kosztów budowy stadionu. Dotychczas pytania o wysokie nakłady pieniężne na inwestycje publiczne w Polsce (nie wyłączając stadionów) tłumaczono przesadnie zaniżonym kosztorysem. Teraz, gdy prezes Kapler zapewnia, że stadion kosztował o 300 milionów mniej niż przewidywał kosztorys, przez analogię mógłbym skonkludować, że ktoś ów kosztorys zawyżył (szczególnie znając koszt porównywalnego do Narodowego stadionu w Kapsztadzie – 2,5 mld zł). Albowiem w kwestii ceny obiektów, gwarancji co do prawdomówności ludzi związanych z Euro 2012 nie mamy żadnej. Liczby w artykułach prasowych zmieniały się z miesiąca na miesiąc (oczywiście niemal zawsze do góry), a wraz z nimi coraz pojawiały się coraz bardziej absurdalne wytłumaczenia. Ale co tam się Pan czepiasz? Ważne, że jest super…

Swoją drogą, miarą „postępu” jest jeden istotny szczegół. W czasach realnego socjalizmu na ostatnią chwilę przed ważnymi wydarzeniami malowano trawę na zielono. Dziś na ostatnią chwilę trzeba ową trawę położyć…


pubsport.pl
Miłosz Węgrzyn
Student prawa i politologii na Uwr. Od listopada 2006 autor bloga TYLKO I WYŁĄCZNIE O SPORCIE, promowanego przez portal Sport.pl
http://milgord.blox.pl/html