Wyłożyliśmy się na finiszu – Włochy pokonały Polskę

Polska przegrała z Włochami 1:3 w ostatnim meczu Pucharu Świata siatkarzy w Japonii i straciła szansę na triumf w tej imprezie. 

Nic dwa razy się nie zdarza? Na pewno nie w przypadku naszych siatkarzy, którzy przyzwyczaili swoich kibiców, że pierwszego seta zazwyczaj przegrywają. Tak też było w tym kluczowym dla losów Pucharu Świata starciu z Włochami. Italia w pierwszej partii triumfowała na przewagi 26:24.

Przyzwyczailiśmy się również, że potem z seta na set ekipa Antigi gra lepiej i stopniowo przechyla szalę na swoją korzyść. Nadzieję na takie rozwiązanie rozbudziła druga odsłona, wygrana przez Biało-czerwonych 25:22.

Trzeci set zaczął się dla nas idealnie – po mocnych ciosach Bieńka i Buszka z zagrywki prowadziliśmy 6:3. Niestety potem obudzili się rywale, którzy jeszcze przed przerwą techniczną odrobili straty, a potem wyszli na prowadzenie 16:12. Mimo ambitnej walki, tej straty w całości nie udało się już odrobić. Seta przegraliśmy 22:25 i stanęliśmy pod ścianą – by myśleć o uzyskaniu awansu olimpijskiego z PŚ, musieliśmy wygrać czwartą odsłonę, by myśleć o triumfie w całej imprezie trzeba było również triumfu w tie-breaku.

Takie rozwiązanie sprawiło, że dobrze grający Włosi jeszcze zyskali na pewności siebie i uzyskali przewagę także na otwarciu czwartego seta (8:6). Sytuacja zaczęła się robić dramatyczna, gdy rywale odskoczyli na 10:6. Jasnym stało się, że przed polskim zespołem jest swoisty egzamin na mistrzostwo. Do jego zdawania Anitga wyznaczył m.in. Grzegorza Łomacza, który na rozegraniu zastąpił Fabiana Drzyzgę. Przyniosło to dobre efekty, a sygnał do ataku dał serwisem Michał Kubiak. Niestety po jego drugim z kolei asie (na 11:11) Włosi poprosili o weryfikację, która wskazała minimalny aut.

Przez kolejne wymiany nasi starali się doścignąć Włochów, ale było to tego dnia bardzo trudne. Różnica między zespołami cały czas wynosiła od 1 do 3 punktów, niestety na korzyść rywali z południa Europy. Na domiar złego, po autowym ataku Kubiaka zrobiło się już 15:19. Wtedy na boisko wrócił Drzyzga, ale losów tego smutnego meczu nie udało się już odwrócić.

Porażka oznacza, że Polacy nie zdobędą Pucharu Świata, a jeżeli USA pokona Argentynę, zajmą trzecie miejsce w turnieju i nie wywalczą kwalifikacji olimpijskiej. Amerykanie do triumfu w całej imprezie potrzebują wygranej choćby 3:2.


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/