Wynik przyszedł wcześniej niż gra

W zaległym meczu 1. kolejki ekstraklasy Legia wygrała pewnie z Zagłębiem. Ostatnio pisaliśmy o anty-serii Lecha, który nie zdobywa goli. Wyobraźmy sobie, że Legia bramki w lidze nie straciła od… ośmiu meczów. 

Przypadek Legii to dowód na to, że warto być cierpliwym, po słabym sezonie dni Skorży wydawały się policzone, szczególnie że nowe rozgrywki Legia także rozpoczęła przeciętnie. Przypomnijmy sobie, co mówiło się o tym zespole – że jest uzależniony od duetu Radović/Ljuboja. Dziś można te opowieści włożyć między bajki – cały zespół ze stolicy pracuje na wysokich obrotach, a gra Wolskiego i Rybusa jest dla niego tak samo ważna, jak wspomnianej dwójki Serbów. Przełomowym momentem dla Legii był wygrany dwumecz ze Spartakiem, w którym notabene nie grała ona piłki wyśmienitej. Dało to jej jednak zastrzyk pewności siebie, który pozwolił na wygrywanie meczów. I tak od meczu do meczu, podania do podania, strzału do strzału stało się. Legia zaczęła grać efektowną piłkę. Nigdy nie przypuszczałem, że to napiszę, ale… patrzenie na ten zespół sprawia frajdę.

Zagłębie na Łazienkowskiej nie zagrało źle, szczególnie w pierwszej połowie, kiedy to stworzyło parę ciekawych sytuacji. Okazało się, że trener Hapal coraz lepiej rozumie po polsku i coraz lepiej rozumie swoją drużynę. Przed meczem powiedział, że Costa ma „dobre skopne na ofensywie” i to się potwierdziło. Wystawienie lewego obrońcy w drugiej linii było strzałem celnym. Gdyby nie wynik 0:3 to można by powiedzieć, że nawet strzałem w 10. Costa zrobił parę ładnych akcji, a w 40. minucie świetna interwencja Kuciaka odebrała mu asystę, a Rakowskiemu gola.

Po przerwie rozpędzona Legia podwyższyła wynik, ale trudno się dziwić. Podopieczni Skorży wspięli się w ostatnich tygodniach na wyższą półkę – potrafią efektownie rozegrać piłkę na jeden kontakt, potrafią zagrać całą serię klepek, potrafią strzelić z dystansu. Po stracie – szybko wracają i zazwyczaj odzyskują piłkę.

Na ten moment, to obok Śląska najlepszy zespół w kraju. O dziwo, odzwierciedla to też tabela, co oznacza, że jedni i drudzy potrafili połączyć fajną grę z fajnymi wynikami. Teraz kolejna misja – utrzymać taką dyspozycję jak najdłużej, najlepiej do maja.

Dla Zagłębia okazja do rewanżu pojawi się bardzo szybko. Przypomnijmy, że formalnie był to pojedynek pierwszej kolejki, z kolei szesnasta – pierwsza rewanżowa, seria odbędzie się już za 10 dni.


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/