Wyścig kolarzy szosowych – zapowiedź

Kolarstwo: MŚ Valkenburg (Limburg) 2012

Ukształtowanie terenu w Londynie i najbliższej okolicy zapowiadało płaską trasę, która będzie drogę do złota dla reprezentanta gospodarzy Marka Cavendisha. Organizatorzy postanowili jednak zrobić co nieco, by pokazać, że nie faworyzują swojego zawodnika. Czy ich działania okażą się skuteczne?

Długość wyścigu mężczyzn wynosi 250 kilometrów. Będzie się on składać z trzech części. Pierwsza rozpocznie się na słynnym The Mall i będzie wieść przez około 70 kilometrów. Na tym odcinku utrudnienie będzie stanowić jeden krótki podjazd oraz, momentami, wąska szosa. Następnie nastąpi wjazd na 16-kilometrową rundę, której kluczowym momentem będzie wzniesienie Box Hill o długości podjazdu 2,5 kilometra i średnim nachyleniu 5%. Nie jest to imponujące wyzwanie dla zawodowego peletonu, zostanie ono jednak pokonane aż dziewięciokrotnie. Ostatnią część stanowi powrót na The Mall 40-kilometrowym, płaskim i szerokim odcinkiem.

Dystans, Box Hill oraz mała ilość zawodników w reprezentacjach (maksymalnie pięciu z jednego kraju) mają utrudnić zadanie typowym sprinterom. Można się jednak spodziewać, że pracującym na Cavendisha Brytyjczykom będą pomagać Niemcy i Australijczycy liczący na swoich specjalistów od finiszu z dużej grupy – Andre Greipela i Matthew Harley Gossa. Jeśli innym reprezentacjom uda się pozbyć tych zawodników lub bardzo mocno ich zamęczyć, do głosu powinni dojść specjaliści od wyścigów klasycznych: Belg Tom Boonen, Norweg Edvald Boason Hagen, Duńczyk Matti Breschel i Rosjanin Aleksandr Kolobnev oraz wschodząca gwiazda światowego kolarstwa Słowak Peter Sagan. Swoją obecność w czołówce będą z pewnością chcieli zaznaczyć Włosi, Holendrzy i Hiszpanie, którzy mają w swoich składach niezłych sprinterów, ale raczej należy się po nich spodziewać prób odjazdów na ostatnich kilometrach.

W wyścigu startuje trzech Polaków. Maciej Bodnar, dla którego większe znaczenie będzie miała czekająca go w poniedziałek czasówka oraz dwa Michały. Dla Gołasia i Kwiatkowskiego wyścig ze startu wspólnego jest jedyną szansą pokazania się i obu bardzo zależy na dobrym wyniku. W wariancie końcówki bez czołowych sprinterów i finiszu z około 30-osobowej grupki obaj nie są bez szans na miejsce w czołowej dziesiątce. Michał Kwiatkowski mówi, że chce walczyć o wygraną. Może to być różnie odbierane, ale jak cofniemy się do roku 2004, to przypomnimy sobie srebrny medal Portugalczyka Paulinho, którego ówczesna pozycja w światowym kolarstwie była nieporównywalnie niższa, aniżeli dziś Kwiatka.

Wyścig olimpijski jest bardzo specyficzną rywalizacją. Małe zespoły, mało zawodników (145 na starcie), przy czym część z nich reprezentuje kraje kolarsko  egzotyczne i we właściwej rywalizacji nie będzie brała udziału. Ale na pewno zobaczymy ich w ucieczce, która niechybnie uformuje się w pierwszej części trasy i równie niechybnie zostanie wchłonięta na rundach. Głównym faworytem pozostaje Mark Cavendish, ale jego czterech kolegów z pewnością nie będzie w stanie skontrolować 250-kilometrowego wyścigu. Dzięki czemu wielkie emocje są bardzo prawdopodobne.


pubsport.pl
Paweł Kazimierczyk

Wrocławianin, student Wydziału Mechanicznego Politechniki Wrocławskiej. W styczniu 2010 rozpocząłem prowadzenie bloga olimpijsko.blox.pl. Grudzień tegoż roku przyniósł mi zaproszenie do PubSportu, kolejna zima zaowocowała z kolei przeniesieniem bloga do serwisu naTemat.pl, gdzie można mnie znaleźć pod adresem pawelkazimierczyk.natemat.pl.
Pisuję o wielu dyscyplinach. Być może wygląda to tak, że myślę, że znam się na wszystkim, ale sądzę, że przeboleję taką opinię i będę robił swoje. Największe emocje wzbudzają we mnie zawody w których sportowcy występują pod barwami narodowymi, stąd też ogromna fascynacja imprezą jaką są Igrzyska Olimpijskie. Przy czym wobec tych wszystkich rozgrywek niemal zawsze w ślepej kibicowskiej naiwności wierzę w sukces tych pod biało-czerwonym sztandarem.

http://pawelkazimierczyk.natemat.pl