Zaczęło się historycznie

Skra Bełchatów pierwszy raz w swojej historii zagra w wielkim finale Ligi Mistrzów. Mistrz Polski okazał się lepszy od Arkasa Izmir 3:0. Rywalami bełchatowian będą siatkarze Zenita Kazań, którzy pokonali Trentino 3:1.

PGE Skra Bełchatów – Arkas Izmir

Moja pierwsza myśl, gdy zobaczyłem (niestety na ekranie telewizora, a nie na własne oczy) wypełnioną w pełni Atlas Arenę brzmiała mniej więcej tak: „No, w końcu wszystko wygląda tak, jak powinno! A jednak tyle ludzi wydało pokażną sumę pieniędzy na bilety… My chyba naprawdę kochamy siatkówkę!”. Tomasz Swędrowski był przekonany, że zawodników dopinguje 14000 widzów. Na pewno nie było aż tylu, ponieważ pojemność tego obiektu wynosi przeszło 13800 a jeszcze pojedyncze krzesełka pozostawały wolne. Niemniej jednak, jest to fantastyczny wynik, który przerósł moje oczekiwania i prognozy.

Mecz Skry z Arkasem można podsumować krótko: efektywnie, ale mało efektownie. Ja oczywiście rozszerzę swoją myśl, bo gdybym miał operować na skrótach, to ten wpis już by się skończył. Początek spotkania dla gospodarzy był bardzo udany. Spokojnie, dokładnie i skutecznie bełchatowianie prowadzili grę. Podopieczni Glenna Hoaga chyba przestraszyli się hali na samym początku i byli nieco zagubieni. W tym momencie siatkarze Skry poczuli, że spotkanie może nie być zbyt trudne i zdekoncentrowali się. Przestali kończyć akcje w pierwszym uderzeniu, zaczęli popełniać błędy i tym sposobem podali rękę przeciwnikom. Rozhulał się Liberman Agamez i do końca spotkania szło nam ciężko.

Na szczęście zespół z Turcji także wielokrotnie podarowywał punkty naszemu zespołowi, z czego staraliśmy się korzystać. Udawało się wychodzić na prowadzenie, wówczas pojawiała się ta dobra gra, ale gdy dostaliśmy czapę albo nie wyszło jakieś zagranie, od razu schemat się sypał i wynik balansował na granicy. Trzeba się poprawić, bo na pewno jutro taka gra nie wystarczy.

Zagrywka nie była najmocniejszą stroną bełchatowian dzisiaj, ale i tak nie jesteśmy najgorsi pod tym względem. Naszym atutem był blok, o ile się udało go postawić. Najczęściej w tych ważniejszych momentach pracował dobrze. Ten element pozwolił zwyciężyć Skrze w końcówce 3. seta.

Mało akcji bełchatowianie wyprowadzali przez środek. Rywale zaś z tej pozycji zdobyli sporo punktów. Justin Duff i Emin Goek zagrali całkiem niezłe spotkanie. Najlepszym graczem po stronie Wicemistrza Turcji był jednak wspomniany Agamez. Z wielu pozycji stwarzał nam kłopoty. U nas na wyróżnienie zasługują Michał Winiarski, Mariusz Wlazły, ale przede wszystkim Bartosz Kurek.  Był najskuteczniejszy i zachowywał zimną krew w najważniejszych akcjach, w tym w tej ostatniej.

Trentino (bezPlanetWin365) – Zenit Kazań

Rozpocznę od wyjaśnienia nagłówka. Na pewno słyszeliście o ustawie hazardowej, która zakazuje reklamowania serwisów bukmacherskich i w ogóle propagowania różnych takich. Stąd na plecach siatkarzy z Trydentu znaki zapytania w prostokącie. Tam miały być umieszczone reklamy głównego sponsora obrońcy trofeum.

Obawiałem się trochę o frekwencję na drugim półfinale. Polacy często na takich turniejach zapełniają po brzegi halę podczas meczu swojej drużyny, a na drugim spotkaniu wychodzą. O 17:10 widać było kilka tysięcy pustych krzesełek, ale kilkanaście minut później trudno było je zauważyć. W porównaniu do meczu Skry ilość kibiców obniżyła się tylko o 25%. Jest to znakomity wynik, który potwierdza nasz stosunek do piłki siatkowej.

Początek 2. półfinału to bardzo ładne, wyrównane widowisko. Niewiele błędów, twarda siatkówka Pierwszy, najdłuższy set to najlepsza partia tego spotkania. Byłem przekonany, że jej zwycięzca wygra całe spotkanie, choćby w tie-breaku. Okazało się dokładnie odwrotnie.

Druga partia także okazała się ciekawa. Z obu stron oglądaliśmy kapitalne akcje w dobrym tempie, co bez wątpienia jest zasługą rozgrywających – Raphaela z Trento i Vermiglio z Zenita.

Obie ekipy podejmowały ryzyko w polu serwisowym, lecz efekty były skrajnie przeciwne. Zenit w całym meczu zaserwował 11 asów, a Trentino… nic! Żadnej piłki w polu rywala bezpośrednio po zagrywce! Zespół Radostina Stoycheva gasł z seta na set. W czwartym praktycznie nie istniał. Z kolei u siatkarzy z Kazania można było zauważyć coraz większość lekkość i swobodę w wyprowadzaniu ataków przy każdej następnej akcji. Byli przytomni na boisku, wiedzieli, kiedy uderzyć mocniej, a kiedy kiwnąć. Śmiem twierdzić, że myślenie podczas gry było jednym z bardziej znaczących czynników wpływających na dzisiejszą wygraną.

Nagrodę MVP tego meczu przyznałbym Maximowi Mikhailovovi. Skrzydło, druga linia, zagrywka… nieważne gdzie się znajdował, zdobywał punkty dla swojej drużyny, której był liderem. Po drugiej stronie siatki wysoki poziom zaprezentowali Juantorena, Kaziyski i Stokr, ale żaden z nich nie pociągnął swojego zespołu w ostatnim secie. Tutaj dopatrywałbym się przyczyny porażki.

Podsumowanie i prognozy

Po pierwszym dniu rywalizacji myślę, że jesteśmy zadowoleni. Przede wszystkim z historycznego awansu Skry do finału. Już wiadomo, że Trentino nie zdobędzie 4. tytułu z rzędu. Być może jest to koniec pewnej serii.

Była dziś okazja do pooglądania kawałka dobrej siatkówki. Mam jednak nadzieję, że najlepsze przed nami.


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl