Zapowiedź 10. kolejki Bundesligi

Bundesliga - logo

Przed nami dziesiąta seria spotkań jednej z najlepszych lig w Europie. W najbliższej kolejce dojdzie do hitu, w którym Bayern Monachium zagra z Borussią Dortmund. Ale to jedna z kilku atrakcji, jakie czekają nas w ten weekend na niemieckich boiskach.

Piątek:

Schalke 04 Gelsenkirchen –  FC Augsburg  20.30

Gospodarze zajmują w tabeli dopiero dwunaste miejsce, goście plasują się na dziewiątej pozycji. Myślę jednak, że za faworyta należy uznać zespół prowadzony przez Roberto Di Mateo.  Schalke przegrało w poprzedniej kolejce na stadionie w Leverkusen, ale teraz zagra u siebie. Piłkarze z Zagłębia Ruhry występują także w Lidze Mistrzów. Ostatnio po siedmiobramkowym dreszczowcu wygrali ze Sportingiem Lizbona. Goście nie muszą koncentrować się na europejskich pucharach. W ostatnim ligowym meczu pewnie pokonali Freiburg.

 

Sobota:

Hamburger SV – Bayer Leverkusen 15.30

Piłkarze z Hamburga całkiem przyzwoicie radzą sobie w meczach z topowymi drużynami. Mimo, że w tabeli zajmują dopiero 16. miejsce, potrafili odebrać punkty Bayernowi Monachium i Borussi Dortmund. Z Bawarczykami mierzyli się także w tym tygodniu w rozgrywkach Pucharu Niemiec. Tym razem nie mieli większych szans i przegrali 1:3. Aptekarze są aktualnie na piątym miejscu, ale dla drużyny występującej w Lidze Mistrzów cele są zdecydowanie wyższe. Bayer jest faworytem, ale w Hamburgu z pewnością nie będzie miał łatwej przeprawy, tym bardziej, że w Pucharze Niemiec długo męczył się z Magdeburgiem i awansował dopiero po rzutach karnych.

Hannover 96 – Eintracht Frankfurt 15.30

Gospodarze mają za sobą udany wyjazd do Dortmundu, gdzie pokonali Borussię. Ich nastroje pogorszyły się po wpadce w Pucharze Niemiec z drugoligowym Aalen. Piłkarze z Frankfurtu również pożegnali się z rozgrywkami DFB Pokal przegrywając z Borussią M’Gladbach. Oba zespoły będą się starały wymazać z pamięci te niepowodzenia, co zwiastuje w tym meczu walkę na całego.

FSV Mainz – Werder Brema 15.30

Zdecydowanym faworytem tego spotkania jest drużyna gospodarzy. Zespół z Moguncji zajmuje w tabeli szóste miejsce, zaś Werder jest ostatni. Ostatnio jednak bremeńczycy błysnęli formą w krajowym pucharze, choć ich rywal – FC Chemnitzer – na pewno nie jest drużyną tej klasy, co sobotni przeciwnik. FSV postara się poprawić humory kibiców po trzybramkowej porażce z Wolfsburgiem, a gracze z Bremy muszą szukać punktów, by uniknąć degradacji.

VfB Stuttgart – VfL Wolfsburg 15.30

Goście uchodzą za zdecydowanych faworytów tej rywalizacji. Zajmują trzecie miejsce w lidze i z pewnością będą walczyć o udział w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Gospodarze są na czternastej pozycji, ale ostatnio wespół z piłkarzami Eintrachtu stworzyli szalone widowisko, w którym padło aż dziewięć goli, i z którego wyszli zwycięsko. Wolfsburg w ostatniej kolejce odprawił z kwitkiem FSV Mainz. W Pucharze Niemiec też nie mieli problemów z wyeliminowaniem Heidenheim. W tym mecu możemy spodziewać się wielu goli.

Bayern Monachium – Borussia Dortmund 18.30

To co tygrysy lubią najbardziej.  Zdecydowanie najciekawszy mecz tej kolejki. Wielki klasyk niemieckiego futbolu. W kraju naszych zachodnich sąsiadów nie ma ważniejszego meczu ligowego. Nie zabraknie też podtekstów. Jednym z nich będzie bez wątpienia występ Roberta Lewandowskiego. Polak z klubem z Dortmundu dwukrotnie wywalczył mistrzostwo Niemiec. O innych sukcesach nie wspominając. Jako gracz BVB strzelał gole Bayernowi. Teraz w barwach klubu z Bawarii z pewnością będzie chciał pogrążyć swój były klub. Jest ku temu okazja, gdyż zespół Pepa Guardioli jest liderm tabeli, zaś Borussia przeżywa wielki kryzys. Przegrywa w lidze mecz za meczem i zajmuje dopiero piętnastą pozycję. Kibice z Dortmundu mogą poprawiać sobie humory patrząc na wyniki meczów pucharowych. W nich zawodnicy Jurgena Kloppa odnoszą efektowne zwycięstwa, jak choćby to wtorkowe z St. Pauli w DFB Pokal.

 

Niedziela:

Borussia M’Gladbach – Hoffenheim 15.30

Ten mecz również zapowiada się bardzo ciekawie. Można uznać go za „cichy hit” tej kolejki. Gospodarze zajmują drugie miejsce. W ostatniej kolejce zremisowali z Bayernem. Wywalczyli także awans w pucharze. Rywalizują jeszcze w rozgrywkach Ligi Europy. Zespół „Wieśniaków” nie ma jednak zamiaru przyjeżdżać po zebranie batów. Czwarte miejsce w tabeli w końcu zobowiązuje.

FC Koeln – SC Freiburg 17.30

Gospodarze, wśród których szanse na występ mają Paweł Olkowski, Sławomir Peszko i Adam Matuszczyk, muszą mieć w nogach ponad 120 minut pucharowej rywalizacji z Duisburgiem. Freiburg tak trudnej przeprawy nie miał. Wygrał z TSV Monachium 5:2. Tabela każe jednak widzieć faworyta w drużynie z Kolonii, gdyż ich niedzielni rywale wyprzedzają jedynie Werder.

SC Paderborn – Hertha Berlin 17.30

Miejscowi byli rewelacją na początku sezonu. Beniaminek zajmuje obecnie ósme miejsce, co i tak jest znakomitym wynikiem. Stołeczna drużyna jest trzynasta, ale ostatnio nie dała żadnych szans HSV. W tygodniu berlińczycy musieli się sporo natrudzić pucharowym starciu z Arminią Bielefeld. Mimo to odpadli po rzutach karnych. W niedzielę przekonamy się, czy ponaddwugodzinna walka będzie miała na nich wpływ w starciu ligowym.


pubsport.pl