Zostały 4 miejsca – Zlatan czy CR7 – kto na Mundial?

Brazylia 2014

W listopadzie zakończą się eliminacje piłkarskich MŚ Brazylia 2014. Do rozdysponowania pozostało już tylko 11 biletów na przyszłoroczny Mundial. W piątek odbędą się pierwsze mecze europejskich baraży.

[tab:ISL – CRO]

Islandia – Chorwacja /20:00/ – transmisja LIVE

Rewelacja tegorocznych eliminacji – Islandia zmierzy się z uznaną na europejskim rynku Chorwacją. Teoretycznie wszystko w tej parze powinno być jasne, ale o sile Islandczyków przekonali się już m.in. Norwegowie i Słoweńcy. By uzmysłowić sobie fenomen piłkarskiej reprezentacji Islandii trzeba spojrzeć na liczbę ludności. Selekcjoner Lars Lagerback może wybierać graczy zaledwie spośród 320 tysięcy mieszkańców. To mniej więcej tak jakby kazać sklecić mu drużynę narodową w Białymstoku albo Lublinie. Doświadczonemu Szwedowi udało się, co tylko na pierwszy rzut oka jest przypadkiem. W ostatniej dekadzie Islandia mocno postawiła na futbol, a niekorzystny klimat rekompensują zadaszone boiska, na których treningi mogą odbywać się cały rok. Więcej osób garnie się teraz do gry w piłkę, a to bezpośrednio przekłada się na wyniki. Jeszcze w kwalifikacjach Euro 2012 Wyspiarze ugrali zaledwie 4 punkty. Teraz o 13 więcej. W międzyczasie drużyna U-21 zdążyła wystąpić na ME i była o włos od awansu do półfinału imprezy, na której Polacy grali ostatni raz w 1994 roku.

Ta krótka pozytywna charakterystyka nie oznacza jednak, że gospodarze będą faworytami tego dwumeczu. Na przeciw stanie bowiem zespół otrzaskany w wielkich imprezach. Chorwaci mają jeden poważny problem – przez większość eliminacji szli łeb w łeb z Belgami, niestety finisz był fatalny (porażki z Belgią i Szkocją). Ostatecznie z 17 punktami na koncie finiszowali jako drudzy. Po wtopie na Hampden Park istniało ryzyko, że drużyna będzie mieć najsłabszy bilans spośród wiceliderów grup, a to oznaczałoby koniec marzeń o mistrzostwach. Do dymisji podał się Igor Stimać i nowego selekcjonera trzeba było szukać trochę szybciej niż w Polsce. Wybór padł na dopiero wchodzącego w trenerski biznes Nico Kovaca. Były gracz m.in. Bayernu Monachium prowadził do tej pory z ławki zaledwie cztery mecze młodzieżówki objętej w styczniu bieżącego roku. Wygrał wszystkie, ale czy przeskok nie będzie zbyt duży i szybki?

Spotkanie na stadionie w Rejkiawiku obejrzy komplet ok. 10 tysięcy widzów.  Bilety sprzedały się w kilkanaście minut, a Islandia ma okazję zostać najmniejszym krajem jaki wystąpił na Mundialu. W osiągnięciu tego zadania nie pomoże w piątek obrońca Birkir Mar Saevarsson (zawieszenie za kartki). Wśród Chorwatów pauzować musi kontuzjowany Ivan Strinić.

[tab:GRE – ROM]

Grecja – Rumunia /20:45/ – transmisja LIVE

W ostatnich latach Grecja zapracowała na miano najnudniejszej, a przy tym najbardziej efektywnej reprezentacji w Europie. Gracze z Hellady nie grzeszą skutecznością, są za to bardzo silni w defensywie. Taka taktyka, zaszczepiona przez Otto Rehhagela dała mistrzostwo Europy w 2004 roku, nie ma więc powodu, by kolejni selekcjonerzy próbowali z Greków zrobić „Brazylijczyków Europy”, nawet jeśli obecnie kadrę prowadzi Portugalczyk. W trwających kwalifikacjach ekipa Fernando Santosa poniosła jednak karę za ten piłkarski minimalizm – przegrała bezpośredni awans gorszą różnicą bramek. Trudno się temu dziwić, bo gdy Bośniacy strzelali jak najęci – 30 goli,  to Grecy oszczędzali swe armaty. W 10 grach wbili ledwie 12 bramek. Przy takiej skuteczności zadziwiająca musi być natomiast liczba wygranych – 8. Imponuje również statystyka sześciu ostatnich gier Greków na którą składają się same zwycięstwa „do zera”.

Rumunia przystąpi do baraży po tym jak obronną ręką wyszła z szaleńczej walki o drugie miejsce w grupie D. Udało się to osiągnąć nawet pomimo tak przykrych porażek jak 0:4 z Holandią czy 0:2 na własnym boisku z Turcją. Victor Pitruca i jego podopieczni liczą na pierwszy od 16 lata awans na Mundial – ostatni raz Rumuni byli tam w 1998 roku. Zadania nie ułatwia sytuacja kadrowa – w meczu nie wystąpi obrońca Tottenhamu Vlad Chiriches, a na kontuzję pleców narzeka ostatnio podstawowy bramkarz Ciprian Tatarusanu. Nie zagra również najlepszy strzelec zespołu Adrian Mutu, który nie dostał powołania po niedawnych nieporozumieniach ze szkoleniowcem.

Także szczelna grecka defensywa będzie musiała jakoś funkcjonować bez jednego ważnego ogniwa. Kyriakos Papadopoulos z Schalke wciąż leczy uraz kolana.

W przypadku tego dwumeczu pewnym można być tylko jednego – gorącej atmosfery na trybunach. Fani w obu krajach słyną z temperamentu.

[tab:POR – SWE]

Portugalia – Szwecja /20:45/ – transmisja LIVE

Pojedynek Szwecji z Portugalią wyłoni największego nieobecnego Mistrzostw Świata 2014. Będzie nim albo Cristiano Ronaldo albo Zlatan Ibrahimović. Obaj gwiazdorzy są ostatnio w kapitalnej formie i aż trudno sobie wyobrazić Mundial bez któregoś z nich. Podobnie ciężko jest chyba wyobrazić sobie, że mieliby nie zagrać na mistrzostwach organizowanych przez ich byłą kolonię Brazylię. Taki scenariusz jest jednak możliwy. Gracze z Półwyspu Iberyjskiego nie zachwycają w tych kwalifikacjach. Co prawda zajęli drugie miejsce w grupie, o jeden punkt za Rosją, ale jedynym zespołem który ograli dwukrotnie, a i to nie bez problemów były Azerbejdżan i Luksemburg. Nie potrafili natomiast ani razu zwyciężyć z Izraelem (dwa remisy), przegrali w Rosji, zremisowali też z Północną Irlandią, ale jak mawia klasyk z Eurosportu – „to są yy zawsze ciekawe spotkania”. Cristiano Ronaldo i spółka – to chyba najlepsze określenie obecnej kadry narodowej Portugalii. Jego koledzy, jakkolwiek utalentowani i występujący w klasowych klubach, nie powalają na kolana nazwiskami jak jeszcze kilka lat temu – w czasach Figo, Ruia Costy i Nuno Gomesa. Jeżeli za zdobywanie bramek odpowiadać ma doświadczony Helder Postiga, a prasa sugeruje trenerowi Paulo Bento powołanie Marco Paixao ze Śląska Wrocław, to znaczy, że w portugalskiej piłce zbliża się posucha.

Dostrzega to chyba Zlatan Ibrahimović, który w swoim stylu wypalił, że Szwedzi bardziej zasługują na udział w Mundialu:

Są faworytami, mają dużo indywidualności, ale to my zajęliśmy drugie miejsce w grupie za Niemcami i bardziej zasługujemy na awans.

Właśnie na dwóch szalonych i wyrównanych potyczkach z Niemcami podopieczni Erika Hamrena mogą budować swój optymizm. Remis 4:4 i porażka 3:5 z czołową ekipą globu nie przynosi wstydu, pozwala chwalić bramkostrzelną ofensywę, ale też każe zastanowić się nad szczelnością obrony. Na przeciw stanie przecież jedenastka graczy stworzonych do szybkiej i efektownej gry z przodu, a wśród nich biegał będzie najlepszy strzelec na świecie.

Za Szwecją przemawia historia, ale to Portugalczycy zdają się być specjalistami od baraży. W taki właśnie sposób kwalifikowali się do ostatnich MŚ oraz Euro 2012. Za każdym razem ogrywali wówczas Bośnię i Hercegowinę. Wracając do bezpośrednich pojedynków Szwecja – Portugalia należy zwrócić uwagę, że ostatnia wygrana Skandynawów miała miejsce w latach osiemdziesiątych, a trzy ostatnie potyczki kończyły się remisami, z drugiej jednak strony – na wyjeździe Szwecja nie przegrała z dzisiejszym rywalem jeszcze nigdy (w siedmiu spotkaniach).

W portugalskim teamie jest kilka kontuzji, po jednym z treningów na ból w lewym kolanie uskarżał się Miguel Veloso. Od dłuższego czasu wątpliwe były też występy Fabio Coentrao oraz Jao Pereiry.

[tab:UKR – FRA]

Ukraina – Francja /20:45/ – transmisja w Polsat Sport News

W tym barażu mogła występować reprezentacja Polski. Ostatnie mecze z Anglią i Ukrainą pokazały jednak, że średnio przystajemy do takiego towarzystwa i z tego powodu o przepustkę do Brazylii powalczą właśnie nasi sąsiedzi ze wschodu. Ekipa Ukrainy przeszła w tych eliminacjach prawdziwą metamorfozę. 7 z 9 straconych punktów zgubili już w pierwszych trzech grach. Po remisach z Anglią i Mołdawią oraz porażce z Czarnogórą mało kto wierzył w awans, szczególnie, że drużyna wyglądała na totalnie rozbitą, a w międzyczasie zostawił ją trener Oleg Błochin. Przełomowe było spotkanie w Warszawie w marcu 2013 roku. Mieliśmy ich dobić, a pozwoliliśmy się odrodzić. Wygrana 3:1 zapoczątkowała marsz, który omal nie zakończył się bezpośrednim awansem. Zabrakło jednego punktu.

Francja pod wodzą Didiera Deschampsa finiszowała w grupie za plecami Hiszpanii. Trzeba przyznać, że obie potęgi grały w tej kampanii nijako – gubiły punkty z rywalami takimi jak Gruzja czy Finlandia, męczyły się z Białorusią. O bezpośrednim awansie La Furia Roja zdecydowało minimalne zwycięstwo na Stad de France (1:0). W Hiszpanii padł remis 1:1. Trójkolorowi podejdą do barażu z ekipą Michaiła Fomienki jako faworyci, ale muszą uważać na rywala, który nie przegrał żadnego z 11 ostatnich spotkań. W ostatnich miesiącach Ukraina była w stanie dwukrotnie zremisować z Anglią, co pokazuje że może toczyć równe boje z topowymi zespołami.

Ukraińców bardziej niż nazwiska francuskich piłkarzy straszą pewnie fakty z historii. Awans do MŚ przegrywali oni po barażach już trzykrotnie: w 1997 roku polegli z Chorwatami, w 2001 uznali wyższość Niemców, a w 2009 przegrali, oczywiście 0:1, z Grecją. Jedyny występ na MŚ datuje się na 2006 rok, kiedy to na Niemieckich boiskach udało się dojść aż do ćwierćfinału.

***

Więcej o el. MŚ 2014 >>


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/