Drużyny zakończą mistrzostwa na skczni

Konkurs drużynowy zakończy zmagania skoczków podczas tegorocznych mistrzostw świata Val di Fiemme 2013. Wśród 12 ekip nie zabraknie oczywiście Polaków.

Początek zawodów zaplanowano na 16:30. Wystartuje dwanaście drużyn, a Polacy mają ósmy numer startowy. Po raz pierwszy od lat, ciężko wskazać faworyta do drużynowego złota. Austriacy, którzy mieli ostatni patent na wygrywanie konkursów zespołowych, wyraźnie spuścili z tonu i nawet ich lider – Gregor Schlierenzauer nie jest obecnie w najlepszej dyspozycji. Oprócz Schlieriego w drużynie znaleźli się Loitzl, Fettner i Morgenstern – zawodnicy, którzy potrafią zaskoczyć doskonałymi skokami, ale częściej jednak, psujący swoje próby.

Kryzys dopadł także, dominujących w tym sezonie Słoweńców. Goran Janus ma co prawda dwukrotnego medalistę indywidualnego – Petera Prevca, ale pozostał trójka skacze zdecydowanie za słabo, by myśleć o wygranej. Robert Kranjec, Jaka Hvala i Juri Tepes zapomnieli już o niedawnych sukcesach i wrócili do grupy przeciętniaków – przynajmniej tak wskazują wyniki rywalizacji indywidualnej w Val di Fiemme. Ani na małej, ani na dużej skoczni, żaden ze Słoweńców (prócz Prevca), nie wyściubił nosa poza trzecią dziesiątkę.

W związku z tym, możliwe że walkę o złoto rozstrzygną między sobą Norwegowie i Niemcy. Ekipa ze Skandynawii ma w składzie mistrza z małego obiektu – Bardala i brązowego medalistę z dużego – Jacobsena. Ekipę uzupełniają też silni Hilde oraz Stjernen. – obaj mają już na koncie po 2 miejsca w czołowej „15” na tych MŚ.

Drużyna Niemiec to przede wszystkim regularność – Neumayer, Wank, Freitag i Freund poniżej pewnego poziomu nie schodzą i choć nie stawali na podium indywidualnie, to jako drużyna mogą pokonać każdego. Na małej skoczni, aż trzech podopiecznych Wernera Schustera było w 10. Czwarty Neumayer zajął 13. lokatę. Na HS134 Freitag i Freund byli odpowiednio na 7. i 9. miejscu. Wank i Neumayer zajęli natomiast lokaty 11. i 13.

Podobny komfort co Schuster ma Łukasz Kruczek – w jego zespole główną siłą jest regularność, choć w końcowym rozrachunku, może nieco zabraknąć jakości i metrów. Polacy mają zdecydowanego lidera – Stocha i trzech zawodników, których stać na skoki na poziomie czołowej „piętnastki”. Gdyby Żyła, Kot i Kubacki pokazali dziś wszystkie swoje atuty, wówczas zdobycie krążka jest realne. Jeżeli jednak będą skakać nieco poniżej oczekiwań – czyli tak jak było w poprzednią sobotę i czwartek, to będziemy musieli zadowolić się walką o miejsca 4-6.

Języczkiem uwagi mogą być Japończycy, ale tylko pod warunkiem, że przeniosą formę z treningów do zawodów głównych. Do tej pory nikoniecznie im się to udawało. Daiki Ito i Taku Takeuchi są świetnie przygotowani i potwierdzili to wchodząc do dziesiątki w rywalizacji indywidualnej. Ito był 10. na dużej skoczni, Takeuchi siódmy na małej. Nieco mniej dobrego można napisać o pozostałej dwójce – Shimizu skakał w Predazzo tylko na treningach, a Kasai niespodziewanie odpadł po pierwszej serii na małej skoczni. Co prawda Samurajowie byli gwiazdami wszelkich serii treningowych, ale zawody o medale to zupełnie inne skakanie.

Początek konkursu o 16:30, godzinę wcześniej seria próbna. Transmisje w TVP 1 i Eurosporcie.

Składy wszystkich drużyn

fot. na stronie głównej – Newspower Canon


pubsport.pl
Pubsport.pl
Pubsport.pl - wiadomości sportowe i publicystyka. Zapowiedzi i podsumowania meczów piłki nożnej, tenisa, sportów zespołowych oraz zimowych. Relacje na żywo! Wpadnij pogadać o sporcie!
http://www.pubsport.pl/