Wczoraj przyjaciele, jutro wrogowie – przed meczem z Ukrainą

Brazylia 2014

Choć prawie roku temu gościły wspólnie najlepsze reprezentacje kontynentu, to już jutro staną ze sobą do walki. Reprezentacja Polski po remisie 1:1 z Anglią, kontynuuje bój o brazylijski Mundial meczem z Ukrainą.

Eliminacje do Mistrzostw Świata 2014 w Brazylii wchodzą powoli w decydującą fazę. Po zakończeniu jesiennej rundy zmagań liderem tabeli  grupy H jest Czarnogóra z dobytkiem 10 punktów. Na premiowanym barażami drugim miejscu znajduje się Anglia (z 8 punktami), a tuż za nią (z jednym mniej rozegranym meczem) Polska.

Sytuacja podopiecznych Waldemara Fornalika przed piątkowym spotkaniem z Ukrainą nie należy do najgorszych. Z dobytkiem 5 punktów uzyskanych dzięki dwóm remisom (z Czarnogórą 2:2 i Anglią 1:1) oraz wygranej 2:0 z Mołdawią, Polacy mają realną szansę na uplasowanie się w ścisłej czołówce. Szczególnie, że sytuacja ekipy Mychajła Fomenko prezentuje się w ciemnych barwach. Nasi sąsiedzi po trzech rozegranych spotkaniach zajmują dopiero piąte miejsce z dorobkiem 2 punktów zdobytych dzięki remisom 1:1 z Anglią i 0:0 z Mołdawią.

Jutrzejsze spotkanie eliminacyjne teoretycznie nie będzie należało do najprostszych i najprzyjemniejszych. Ukraina przegrywając na Stadionie Narodowym przekreśliłaby swoje szanse na miejsce premiowane barażami. Walkę do ostatniej minuty zapowiadają zawodnicy, wśród nich obrońca Szachtaru Donieck Ołeksandr Kuczer:

Dołożymy wszelkich starań, by osiągnąć maksymalnie dobry wynik w grze przeciwko Polsce. (…) Jedziemy do Warszawy po zwycięstwo.

Wagę spotkania dla reprezentacji Ukrainy podkreśla także trener:

Czeka nas bardzo ważny mecz. Powiedziałbym, że o sześć punktów. Drużyna, która wygra, dopisze sobie trzy punkty i jednocześnie ograniczy możliwość awansu rywalom.

Również Waldemar Fornalik nie bagatelizuje rozgrywki, licząc na profity wynikające z bycia gospodarzem spotkania – doping kibiców:

To istotny mecz dla układu tabeli, ale na tym nie kończą się eliminacje. Do zdobycia są trzy punkty, obie drużyny pragną ich tak samo. My liczymy na wsparcie kibiców.

Przed piątkowym spotkaniem polscy kibice liczą szczególnie na odblokowanie się Roberta Lewandowskiego – obecnie najlepszego strzelca Bundesligi (19 bramek). Przypomnijmy, że napastnik Borussi Dortmund ostatniego gola dla reprezentacji zdobył podczas EURO 2012 w meczu z Grecją.

Oprócz Ukrainy i niemocy strzeleckiej Lewandowskiego, przeciwnikiem Polaków może okazać się dach Stadionu Narodowego. Bardzo dobrze pamiętamy, ile wstydu na arenie międzynarodowej przyniosła nam sytuacja z przeniesieniem na następny dzień spotkania z Anglikami. A o tym, jaki scenariusz przygotują dla nas zawodnicy Fornalika, przekonamy się już jutro. Transmisja spotkania o godzinie 20.40 na TVP1 oraz Polsacie Sport.


pubsport.pl
Karolina Wicińska

Oficjalnie studentka dziennikarstwa, a z zamiłowania poliglotka i psycholog sportowy. Wolne chwile spędza wędrując warszawskimi ulicami, a także śledząc na bieżąco wydarzenia związane z piłką nożną, siatkówką, skokami narciarskimi i F1.