Zapowiedź wojny na Reyno de Navarra!

Real Madryt zagra dziś z Osasuną na gorącym terenie w Pampelunie. Wyjazd, który może spowodować, że strata drugiej FC Barcelony stopnieje do zaledwie trzech ”oczek”.  Wkroczenie na terytorium wroga ze zmniejszonymi zasobami ludzkimi będzie wyzwaniem arcytrudnym. Już samo hasło ”Dzisiaj nie zaśniecie” było preludium do tego co będzie się działo na Reyno de Navarra tego wieczoru. Stopnie mierzcie w skali Fahrenheita, bo będzie to najgorętszy wieczór na boiskach Primera Division tej kolejki. 

Powiedzieć, że miejscowi kibice obrzucają piłkarzy zapalniczkami, butelkami, puszkami czy nawet…pomidorami  to nie wspomnieć o incydentach.

Na pewno nie zagrają Pepe, wskutek zawieszenia oraz Lassa(przeciążenie mięśni) i Khedira (ostre zapalenie gardła i migdałków).  Jose Mourinho musi dziś załatać dziury w składzie. Na środku obrony zapewne wystąpi 19-letni Raphael Varane. Raul Albiol znajduje się w odwodzie, ale od dawna niewykorzystywany piłkarz(283 minuty w La Liga) znajdzie miejsce na ławce rezerwowych. Ricardo Carvalho może spisać ten sezon na straty, kontuzja pleców, a następnie mięśnia dwugłowego wykluczyły go z gry. Gdy pojawiał się na boisko prezentował się przeciętnie.  W pomocy obok Xabiego Alonso może zagrać Granero i Sahin. Pirat to pokierowanie się rozwiązaniem ofensywnym. Więcej kreacji w środku pola, długich podań do przodu, większa prezencja. Nuriemu brak ogrania. W spotkaniu z Apoelem nie zachwycił, choć posłał kilka kluczowych podań, które mogły zakończyć się asystami. Jednak nadal brak mu pewności siebie na boisku, formy i sprytu, co w Pampelunie jest warunkiem koniecznym.

Zawodnikiem, który może dać drużynie więcej opcji w ataku i zabezpieczy ”tyły” jest Fabio Coentrao. Jego wszechstronność działa na plus i według bukmacherów, to on będzie partnerem Baska w środku pola.  Szkoleniowiec Królewskich po pamiętnym meczu na El Madrigal, nie dopuści do straty kolejnych punktów i nastawi zespół ofensywnie. Wypuszczenie trivote jest niemożliwe ze względu na braki kadrowe. W ataku nie spodziewałabym się zmian. Trio Ozil – Ronaldo – Benzema uzupełni Kaka. Jose Callejon będzie nieobecny decyzją trenera z powodu odniesionego w meczu z Villareal urazu. Mimo wykonywanych na ostatnim treningu przebieżek nie dostał powołania. Di Maria został powołany do meczowej 18-stki, ale wydaje się, że jeśli wejdzie, to przy niepewnym wyniku w końcówce. Jose Mourinho i sztab szkoleniowy wolą nie narażać skrzydłowego na odnowienie się urazu. Wyłączenie El Fideo do końca sezonu byłoby ciosem w obliczu trudnych spotkań, w tym Gran Derbi, które może zaważyć o tytule, jeśli Real je wygra lub zremisuje.  Gonzalo Higuain siądzie na ławce i będzie spoglądał na kolegów, jak unikać spalonego.

Ostatnie trzy spotkania  w prowincji Nawarra zakończyły się dwoma zwycięstwami gospodarzy i remisem.  Bilans przemawia więc na korzyść szóstej w tabeli Osasuny. Los Rojillos to bezsprzeczny faworyt spotkania, choć fani Realu mogą się z tym twierdzeniem nie zgodzić.  Przegrana 1:7 na Bernabeu to już historia. W spotkaniach ”domowych” podopieczni José Luisa Mendilibara są jak TGV. Osiem zwycięstw i zaledwie dwie przegrane legitymizują zespół, który żadnego szacunku dla Los Blancos mieć nie będzie.

W ekipie Realu bolączką są stałe fragmenty gry, starty goli z rzutów rożnych, złe ustawianie się w polu karnym przy dośrodkowaniu zza pola karnego, mimo przewagi wyższych piłkarzy. Zaś w drużynie z Nawarry dobrze funkcjonuje gra w powietrzu i dziś będzie to jej atutem. Kolejnymi będą długie podania do napastników, oddawanie dużej ilości strzałów sprzed ”szesnastki” . Kilka wad w ich grze możemy dostrzec na pierwszy rzut oka.  Małe posiadanie piłki i oddanie jej przeciwnikowi  oraz słaba gra na skrzydłach. Jednak konsekwentna gra będzie ich największym sprzymierzeńcem. Koniec końców ten zespół ogrywał takie tuzy jak FC Barcelona  i Athletic Bilbao.

W zespole gospodarzy nie zagrają Masoud Shojaei, Marc Bertrán, Enrique Kike Sola, Ion Echaide i Ibrahima. Największym zagrożeniem dla stojącego między słupkami Ikera Casillasa będą Raúl García, były piłkarz Atletico Madryt , który drogę do bramki rywali znalazł w tym sezonie siedem razy i 31-letni, pochodzący z Iranu Javad Nekounam (pięć goli). Ten ostatni opuścił mecz z Levante, wygrany 0:2 i dziś prawdopodobnie wybiegnie w pierwszym składzie.

Kości będą trzeszczeć! To już nie tylko mecz, to pościg  o cenne punkty i wojna na wycieńczenie.  Oby tylko siły dopisały, a nie powinno ich zabraknąć Osasunie, której nazwa w języku baskijskim oznacza paradoksalnie ”zdrowie” (informacja za realmadrid.pl).


pubsport.pl
Kasia Bącalska
Dziennikarstwem zainteresowałam się paradoksalnie w klasie dziennikarskiej. Zaczynałam od organizacji wydarzeń kulturalnych w Katowicach m.in (Tydzień Teatrów Lalkowych), reportaży z "dzielnicy", felietonów sportowych dla gazetki szkolnej i tekstów "do szuflady". Przestało mi to wystarczać i zaczęłam publikować na pubsport.pl (znaleźć mnie też możecie na blogu - jedenastunamurawie.blox.pl) oraz na portalu transfery.info. W marcu tego roku poprowadziłam prezentację zawodników GKS Katowice wespół z Radosławem Bryłką - rzecznikiem klubu. Od października studentka.....choć jeszcze nie wie jaki kierunek i lokalizację weźmie na ster.
http://jedenastunamurawie.blox.pl/html