Zima zagrała nie fair

Kolejny tydzień sportów w biatlonie i skokach narciarskich przyniósł wiele, nie zawsze pozytywnych emocji. Ważna zmiana zaszła natomiast w Pubsporcie, gdzie od soboty relacje tekstowe z tych dyscyplin zyskały nową, dużo lepszą aplikację.

Na temat skoków, z wiadomych względów za dużo dziś napisać nie można. Wiatr storpedował zawody w Harrachovie i skakanie było niemożliwe. W ten weekend zatem pierwsze w tym sezonie zwycięstwo odniósł Gregor Schlierenzauer. Młody Austriak, odpuszczając Harrachov skupił się na treningach, które oprócz ewentualnego poprawienia dyspozycji dały mu spokojne, bezstresowe dni. W tym czasie inni nie mieli takiego luksusu. Weekend spędzili na skoczni Czertak, na której skakać się nie dało. Małysz był z tego faktu wyraźnie niezadowolony. Podczas trzech dni zaklinania pogody odbyła się jedna seria kwalifikacyjna. Optymistycznie było to, że w komplecie przebrnęli przez nią wszyscy Polacy.

Dużo więcej działo się natomiast na trasach biatlonowych. W Pubsporcie relacjonowaliśmy oba biegi pościgowe: mężczyzn i kobiet. Zacznijmy od razu od najważniejszego – Tomasz Sikora wraca do dużej formy. W piątkowym sprincie strzelał bezbłędnie, ale zatrucie z Oestersund dawało się jeszcze we znaki, stąd odległa lokata. Co mogło się podobać to właśnie postawa strzelecka, świetną dyspozycję w tym elemencie pan Tomasz potwierdził w kolejnych dniach. Dość powiedzieć, że pomylił się przez cały weekend tylko raz, w czterdziestu próbach. Błąd ten miał miejsce na pierwszym strzelaniu biegu pościgowego. Potem Sikora awansował z 32 miejsca na 17, odliczając wyniki sprintu przełożyłoby się to na 9 miejsce. Zdaje się, że zmiana trenera okazała się dosłownie strzałem w dziesiątkę. W tym sezonie Sikora strzelał 70 razy pomylił się … trzykrotnie. Oby tak dalej. Forma biegowa, wbrew temu co mówi się o zatruciu itd. też wygląda obiecująco. Wczorajszy start w sztafecie był tego doskonałym potwierdzeniem.

Zima zagrała nie fair również w Hochfilzen. Każda biatlonowa konkurencja tego tygodnia odbywała się w trakcie obfitych opadów śniegu. Przez to wyniki jakie zanotowano w tym Pucharze Świata są nieco wypaczone. Gwiazdą wśród mężczyzn niewątpliwie był Norweg Boe. Wygrał oba indywidualne starty i awansował na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Boe potwierdził doskonałą dyspozycję z pierwszej rundy PŚ, kiedy to trzy razy znalazł się w dziesiątce. Śmiem jednak twierdzić, że bardzo pomógł mu dość wczesny numer startowy w sprincie. Boe zdążył do rywalizacji ruszyć zanim śnieżyca rozpętała się na dobre. Jego rodacy Svendsen i Bjoerndalen tak dobrze nie mieli. Nie umniejsza to jednak zasług młodego Boe, który jest obok Hegle Emila Svendsena najbardziej regularnym zawodnikiem na początku sezonu 2010/11. Szybko zgasły natomiast gwiazdy innych rewelacji otwarcia w Oestersund – Faka i Fourcarda. Ich miejsce w rankingu na odkrycie sezonu zajmuje w tej chwili 21-letni Włoch. Lukas Hofer, w tym sezonie już cztery razy meldował się w na miejscach między 7, a 11. Błysnął też Francuz Alexis Beuef, ale obawiam się, że długo nie powtórzy takich startów. Wracają do czołówki natomiast Austriacy, drudzy w sztafecie. Sezon ten należy jednak do Norwegów, nie wiem kiedy ktoś spoza tego kraju stanie na najwyższym stopniu podium.

Wśród Pań wydarzeniem miał być powrót Magdaleny Neuner. Młoda Niemka nie pokazała jednak nic nadzwyczajnego, udowodniła natomiast jak potwornie niestabilną jest zawodniczką. Osobiście ostrzyłem sobie zęby na jej pojedynek z Finką Makarainen, ale do tego koniec końców nie doszło. Niezmiennie uważam jednak, że to właśnie one będą rozdawać karty w tym sezonie. Makarainen, w tym tygodniu bez wygranej, za to znów dwa razy na podium. Zawdzięcza to nieco słabszemu niż ostatnio strzelaniu, choć przy jej dyspozycji biegowej, błąd lub dwa, gwoździem do trumny nie jest.

Polki indywidualnie słabo – zarówno na strzelnicy jak i w biegu. W sztafecie fatalnie biegowo. Dość powiedzieć, że w całej stawce strzelały najlepiej (zaledwie trzy doładowania), a straciły prawie 4 minuty to Niemek. Widać, że jeszcze dużo pracy przed trenerem Enevoldsenem w kwestii psychiki zawodniczek. Dziewczyny wciąż są bardzo nierówne, co moim zdaniem może wynikać z nerwowości (chodzi głównie o strzelanie w biegach, w których trzeba rywalizować bezpośrednio z innymi biegaczkami).

Następne starty od czwartku w słoweńskiej Pokljuce. Uważam, że mamy powody do umiarkowanego optymizmu w związku ze startami biało-czerwonych. Zapraszam na relacje LIVE w Pubsporcie. Harmonogram już wkrótce.

ZAPIS RELACJI NA ŻYWO Z TEGO TYGODNIA:

Bieg pościgowy kobiet

Bieg pościgowy mężczyzn


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk

29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć „coś” ciekawego w każdej dyscyplinie sportu.
Obserwuj mnie na Twitterze

http://www.pubsport.pl/