Znowu kontrowersje

Franciszek Smuda wysłał powołania na mecze z Argentyną i Francją. Jak to zwykle bywa, kontrowersji nie brakuje. Wiadomo, ”Franz” wszystkim nie dogodzi, ale kilka przypadków budzi we mnie naprawdę ogromne wątpliwości, czy nasz selekcjoner podąża we właściwym kierunku.

Pamiętam te wypowiedzi Franka Smudy typu: ,,Korupcje od zawsze tępię i będę tępić”. No nie panie selekcjonerze, jak widać nie zawsze. Bowiem w kadrze znaleźli się Łukasz Piszczek i jego imiennik, Łukasz Mierzejewski, czyli ludzie zamieszani w aferę korupcyjną. Chodziło o mecz Zagłębie – Cracovia w 2006 roku. Mecz, zresztą przez Zagłębie kupiony. Powołanie dla Piszczka w prawdzie jestem w stanie zrozumieć i sam byłem za tym by popularny ”Piszczu” kolejne powołanie do kadry jak najszybciej dostał. No bo był przecież młody, a błędy na tym etapie się zdarzają. Tym bardziej, że w szatni powinno być się solidarnym. Zapewne pod naciskiem starszych kolegów, swoje do tej zrzutki dołożył. Oczywiście, nie można robić  z niego takiego niewiniątka, jak go przedstawiam, ale kilka godzinek pracy z młodzieżą  wydaję mi się, że wystarczy. No i jest jeszcze drugi argument. Kadra na tym zawodniku straciła by straszliwie dużo. Piszczek w tym sezonie jest fantastyczny. Miejsce w jedenastce sezonu takiego fachowego magazynu jak ,,Kicker”, musi robić wrażenie.

Jednak powołania dla Mierzejewskiego zrozumieć nie potrafię. Mierzejewski od Piszczka był w tamtym momencie o kilka lat starszy i być może wtedy to on był tym wiodącym prym w szatni. Drugi argument, do mnie jeszcze bardziej przemawiający, bo nigdy nie wiadomo jak to w tej szatni tak naprawdę było, to jego obecna dyspozycja. Nie wiem, czym gracz Cracovii zasłużył sobie na powołanie. Mogę wymienić bez problemu dwóch obecnie lepszych polskich bocznych obrońców, którzy nie zostali powołani. Na pierwszą myśl od razu przychodzą mi Wawrzyniak i Rzeźniczak z Legii. I tu, w przypadku Mierzejewskiego, po raz kolejny wyszła kompletna niekonsekwencja Smudy.

Po raz kolejny nie potrafię zrozumieć braku powołania dla Patryka Małeckiego. W prawdzie Smuda tłumaczy: ,,Patryk jest tak blisko jak był dotychczas. Jest w moim zainteresowaniu. Patryk musi poprawić w grze pewne elementy. Po meczach Wisły rozmawiałem z trenerem Maaskantem i jest podobnego zdania. Ja zawsze mówiłem, że lubię takich charakternych zawodników, bo tacy przeważnie są najlepszymi. Z tym jego wychowaniem i trener Maaskant i ja sobie poradzimy”. No to w takim razie ja się pytam, czy Pawłowski, który jest powołany jest lepszy od ,,Małego” i cz musi znacznie mniej elementów w grze poprawić? Oczywiście, że nie, więc nie rozumiem w tym wypadku naszego selekcjonera. Dla mnie Małecki jest jednym z najlepszych graczy naszej ekstraklasy, a dodatkowo imponuje właśnie tą nieustępliwością i charakterem. Nigdy się nie poddaje, a że mu czasem nerwy puszczają to już inna sprawa. W każdym razie, nawet w tym aspekcie się poprawił. Selekcjonerze, czkamy na ,,Małego”.

Martwi mnie również obecność Glika, który już dostał tyle szans  i prawie żadnej z nich nie wykorzystał. W  Bari często, choć oczywiście nie zawsze jest najgorszym, lub jednym z gorszych graczy drużyny.

I to by było na  tyle. Teraz pozostaje nam czekać jak nasza kadra wypadnie piątego i dziewiątego czerwca w Warszawie.


pubsport.pl
Daniel Flak

Mam czternaście lat. Uwielbiam sport, a w szczególności piłkę nożną, w której zakochałem się oglądając w telewizji Mistrzostwa Świata w Niemczech. Od tego czasu regularnie trenuje i gram w klubie, obecnie w Rakowie Częstochowa. Oprócz tego, wielką przyjemność sprawia mi pisanie o futbolu. W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem sportowym. Prowadzę bloga, na którego serdecznie zapraszam: http://daniel99.blox.pl/html

http://daniel99.blox.pl