Żółto ? czerwona rewolucja

W momencie pisania tej notki kończy się jeszcze spotkanie 9. kolejki ekstraklasy ( w Gdańsku), ale pewne jest to, że ton rywalizacji ligowej nadają w tym momencie dwa kluby – Jagiellonia i Korona. Po wczorajszych zwycięstwach ekipy te mają odpowiednio 22 i 20 punktów i bezpiecznie prowadzą w tabeli.

Korona
Stadion w Kielcach

Doskonała i skuteczna gra to nie jedyne co łączy te dwa zespoły. W oczy rzucają się od razu identyczne barwy klubowe. Mecze Korony z Jagiellonią nazywane są często żółto – czerwonymi derbami. W tym roku podczas takich spotkań atmosfera naprawdę może być gorąca. Oprócz tradycyjnej rywalizacji kibiców pod tytułem: ,,kto jest bardziej żółto – czerwony” dojdzie jeszcze jedna, dużo ważniejsza – kto jest bliżej mistrzostwa kraju. Po 9 kolejkach jedni i drudzy są w wyśmienitych nastrojach. Przewodzą w lidze, z każdą kolejką zwiększając przewagę nad rywalami. Na dzień dzisiejszy trudno sobie wyobrazić by poznański Lech mógł zrobić krzywdę dwójce liderów: traci do nich już 12 i 14 punktów. Legia ma 4 oczka więcej niż lechici, Wisła właśnie przegrała w Zabrzu i również ma tylko 12 punktów. To zaliczka, którą ciężko będzie zaprzepaścić. Ciężko bowiem sobie wyobrazić, żeby nagle karta się odwróciła. Nawet jeśli faworyci zaczęliby seryjnie wygrywać, to muszą liczyć na straty punktów czołówki, a ta, jak do tej pory, wydaje się być odporna na wszelkie zawirowania. Korona i Jaga przegrały po 1 meczu, remisują raz na 4-5 kolejek. W piątek Korona podejmie u siebie Legię, która mimo ogromnej krytyki wydaje się być najbliżej dobrej formy. Szykuje się prawdziwy test dla złocisto-krwistych, choć nawet w przypadku przegranej Korona zachowa 2 miejsce.

Dla wielu postawa opisywanych drużyn jest niespodzianką, dla wprawionych obserwatorów, zaskoczenie nie jest tak duże. Już w poprzednim sezonie Korona i Jaga złapały formę zwiastującą spore sukcesy. Gdyby nie 1o ujemnych oczek dla białostocczan to żółto – czerwone ekipy byłyby w lidze odpowiednio 6 i 7. Do tego dochodzi Puchar Polski dla podopiecznych Probieża wywalczony w edycji, w której świetnie grała też Korona. W ćwierćfinale poległa jednak z… Jagą przegrywając dramatyczny dwumecz (3-1 u siebie. 0-3 na wyjeździe).

Wspomniałem, że nie tylko barwy łączą dwie rewelacje sezonu 2010/11. Analogie można dostrzec też na ławce rezerwowych. Ekipy te prowadzą dwaj głodni sukcesów trenerzy tzw. ,,młodego pokolenia”. Marcin Sasal (40 lat) i Michał Probierz (38) znaleźli się wreszcie na właściwym miejscu we właściwym czasie. Prowadzone przez nich kluby nie mają problemów z zarządzaniem i finansami, a włodarze nie rzucają szkoleniowcom kłód pod nogi. Wcześniej, szczególnie Probierz miewał często pod górkę. Prowadząc Widzew, czy Polonię Bytom był raczej strażakiem, gaszącym pożary i ratującym przed spadkiem. Sasal pokonał inną drogę – krok po kroku piął się do góry, z Dolcanem Ząbki zamieszał w I lidze, stamtąd do Ekstraklasy sprowadzili działacze Korony. Pierwszym wyzwaniem było oczywiście uniknięcie spadku, zadanie Korona wykonała z dużą nawiązką – finiszując na 6 miejsce w końcowej tabeli. W 17 meczach, w których kielczanie grali pod wodzą Sasala przegrali tylko 4 razy. Wiosną już tylko 3.  Drużyna Probierza w całym 2009/2010 poległa tylko 8 razy. Finisz rozgrywek dla jednych i drugich był imponujący. Jaga wygrała PP, Korona utrzymała się w lidze, grając fantastyczne mecze przeciwko walczącym o puchary i podium Legii, Wiśle, Ruchowi i GKS.

Kolejne podobieństwo personalne do osoby liderów obu ekip: Andrzeja Niedzielana i Tomasza Frankowskiego. Przez wielu obserwatorów piłkarze ci wysyłani byli już na emeryturę. Tymczasem obaj przeżywają drugą młodość. Niedzielan trafił w 9 meczach 8 razy, Frankowski 6. Sieć powiązań kielecko-białostockich uzupełnia rzesza piłkarzy, którzy przeszli z Korony do Jagi lub odwrotnie. Są to między innymi: Hermes, Skerla ( Jagiellonia) oraz Markiewicz, Stano, Sobolewski (Korona). Każdy z tych piłkarzy jest podstawowym zawodnikiem w swoim obecnym klubie. Dla każdego zaplanowany na 13 listopada ligowy mecz tych zespołów będzie miał jeszcze jeden, specyficzny wymiar.

Co ciekawe już niebawem (26 października) Probierz i Sasal ,,rozgrzewkowo” sprawdzą się w 1/8 Pucharu Polski. Zapowiada się hit, choć trudno spodziewać się, by w obecnej ligowej sytuacji Puchar Polski w Kielcach i Białymstoku traktowano priorytetowo. Los krzyżuje ostatnio ścieżki Korony i Jagiellonii nadzwyczaj często. Choć po wczorajszej wygranej z Bełchatowem Pavol Stano powiedział, że już tylko 10 punktów brakuje Koronie do utrzymania, to cel przed jego obecnym zespołem jest teraz zupełnie inny, podobnie jak w przypadku ostatniego klubu jednego z najlepszych stoperów ligi. Czy jesteśmy właśnie świadkami żółto-czerwonej rewolucji?


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/